zaden-trzylatek-ci-tego-nie-powie

Żaden trzylatek Ci tego nie powie (choć bardzo byś chciała)

Mam w domu trzylatkę. To fantastyczny wiek, naprawdę! Poza ciągłym jęczeniem i wiecznym “niedogodzeniem” jest… yyyhmm… No cóż… Chwilowo nie znajduję odpowiednich słów.  Wiem jedno: to co ona chce nie zawsze pokrywa się z tym, czego ja chcę i odwrotnie. Mam czasem takie nieprzyzwoite fantazje, w których ona zauważa też moje potrzeby, a nawet stara się ze mną współpracować… Może to trochę naiwne myślenie, ale ostatnio mało sypiam w nocy i chyba czas najwyższy pomyśleć nad jakimiś tabletkami przeciw obłędowi. Ktoś poleci dobrego psychiatrę?

Miałam niezłą frajdę pisząc te teksty, a teraz Twoja kolei na dobrą zabawę! Pamiętaj: żaden trzylatek Ci tego nie powie (choć bardzo byś chciała), ale pomarzyć można… Kto wariatom zabroni?

Higiena

Z przyjemnością wezmę kąpiel! Bez krzyku wejdę do wanny, ładnie się umyję i kulturalnie wyjdę. Absolutnie nie zrobię cyrku, że nie chcę się myć, po czym nie zrobię jeszcze większego cyrku, że nie chcę wychodzić. Mój różowy ręcznik z kotkiem jest w praniu? Nic nie szkodzi! Możesz mnie powycierać tym granatowym w zielone paski. To przecież nie ma żadnego znaczenia! Ręcznik to ręcznik, prawda?

A czy po kąpieli obetniesz mi paznokcie? Nie podoba mi się, że są takie długie i brudne! Zabierz, proszę, plastelinę spod moich paznokci, bo wygląda to bardzo nieestetycznie! Nie wyobrażam sobie iść tak jutro do przedszkola! Co inne dzieci sobie pomyślą? Przy okazji obetnij mi też paznokcie u stóp… Zapewniam cię, że nie wydam z siebie ani jednego jęku…

Spójrz, mamo, na moje włosy! Są już brudne i spocone, więc musimy je dzisiaj koniecznie umyć! Nie chcę słyszeć odmowy! Oczywiście zrobię wszystko, co mi powiesz, bo wiem, że chcesz umyć mi głowę bezpiecznie, bez dostania się wody do moich oczu. Ja też tego chcę! A nawet jeśli kropelka wody naleje mi się do oka, to nic nie szkodzi! Zniosę to dzielnie, bo przecież nie robimy tego pierwszy raz… Woda w uszach też jest spoko! Możemy je przy okazji dokładnie umyć – to jest bardzo rozsądne rozwiązanie!

Odpoczynek

Drzemka w ciągu dnia? Jasne, mamuś! Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że jak nie prześpię się pół godzinki w dzień, to padnę przed kolacją, a to zdecydowanie za wcześnie! Nie musisz mi tego dwa razy powtarzać! Już udaję się do mojego łóżeczka… Spokojnie, nie musisz iść ze mną! Sama się nakryję kocykiem… Tylko zbudź mnie na obiad, proszę!

Wiem, że miałaś ciężki dzień i marzysz już tylko o tym, by położyć się spać… Nie będę ci tego utrudniać ani niepotrzebnie przedłużać moich wieczornych harców. W zupełności wystarczy, że przeczytasz mi jedną krótką bajkę na dobranoc, obojętnie którą… Zaraz po tym możesz zgasić lampkę nocną. Ja przecież i tak już od dawna mam zamknięte oczy i wcale ich nie otwieram, by sprawdzić, czy jesteś w pokoju i czuwasz obok mojego łóżka. Zasnę szybciutko, obiecuję!

Być może poprzednie noce nie były idealne, bo budziłam się co godzinę… a to na siku, a to kołderkę trzeba mi było poprawić, a to zły sen nie dał mi spać… To się już więcej nie powtórzy! Od dzisiaj uroczyście przyrzekam spać caluteńką noc! Nie będę łazić i snuć się po mieszkaniu o drugiej w nocy, bo i po co? Właśnie dotarło do mnie, jakie to nielogiczne…

.

Bezpieczeństwo

Jazda samochodem jest najlepsza! To oczywiste, że musisz mnie zapiąć w tym ciasnym foteliku… W końcu to dla mojego bezpieczeństwa! Rozumiem to i w pełni szanuję!

Widzę mamusiu, że gotujesz obiad i smażysz kotleciki na głębokim oleju… To ja zaczekam na tego przytulasa, aż skończysz. Nie będę przyklejać się do twojej nogi i jęczeć niepotrzebnie… Mogę przecież zaczekać w bezpiecznej odległości, tak by pryskający olej mnie nie poparzył. Jak tylko skończysz, to do mnie podejdziesz i mnie mocno przytulisz – wiem o tym! Nie musisz mi tego dwa razy powtarzać!

To zrozumiałe, że jestem jeszcze mała i nie mogę robić tego wszystkiego, co moja starsza siostra… Ona jest większa i może już sama pokroić jabłko na kawałki, podczas gdy ja mogę się skaleczyć, bo moje paluszki nie są jeszcze tak sprawne i zwinne… Postoję z boku i popatrzę jak ona to robi. Nie będę przy tym płakać ani tym bardziej wyrywać jej noża z ręki! To ostatnie, o czym teraz myślę!

Zabawa

Chcesz, żebym się ładnie i grzecznie pobawiła z moją młodszą kuzynką? Nie ma sprawy, mamuś! Dla ciebie wszystko! Wcale nie uważam, że to jakiś zasmarkany gnojek! To najcudowniejsze dziecko, z jakim miałam okazję się w życiu bawić! Uwielbiam ją, naprawdę! Będziemy razem pozować do zdjęć, uśmiechać się i obejmować jak na kochającą się rodzinkę przystało…

Naprawdę podoba mi się czekanie na swoją kolej! Serio, to świetna zabawa! Przecież jestem dobrze wychowana i pamiętam, co mi zawsze powtarzałaś… że każde dziecko chce się pohuśtać, a huśtawka na placu zabaw jest jedna, więc trzeba czekać na swoją kolej… Nie zamierzam wrzeszczeć ani tarzać się po piasku z tego powodu! A już na pewno nie rzucę się z pięściami na tego chłopca, który właśnie się huśta. Postoję tu i popatrzę, jak dobrze się bawi…

Garderoba

Oh mamo, wszystkie moje koszulki są super fajne! Naprawdę, nie ma żadnego znaczenia, którą dzisiaj założę do przedszkola. Moja ulubiona koszulka z motylkiem jest w praniu? Nic nie szkodzi! Rozumiem to! Wczoraj faktycznie przybrudziła się nieco dżemem. Dziękuję, że ją wypierzesz! Mogę założyć każdą inną koszulkę, jaką sobie wybiorę z szafy. Albo nie! Ty wybierz, najdroższa mamo!

Czy ja dobrze widzę, że na zewnątrz pada śnieg? To idealna okazja, by włożyć na głowę czapkę, a na dłonie rękawiczki. Nie będę zdejmować tej czapki tylko dlatego, że mi się nie podoba… To głupie! Najważniejsze, by było mi ciepło! Ani ty, ani tym bardziej ja, nie chcemy przecież chodzić po lekarzach, prawda?

Dobre maniery

Zobacz mamo! Zakładam własne buty i czekam cierpliwie przy drzwiach, aż spakujesz wszystkie potrzebne rzeczy na wyjście. Nie biegam po pokojach jak szalony indyk, nie chowam się za firanką. Stoję grzecznie i czekam. Mam pomóc założyć buciki mojej młodszej siostrze? Żaden problem! Popilnuję ją, by też posłusznie oczekiwała na wyjście.

Kochana mamo, wiem, że miałaś ciężki dzień… Zjem na kolację cokolwiek, naprawdę! Rozumiem, że nie zawsze w lodówce mamy mój ulubiony jogurt z kulkami czy parówki… Jak nie ma, to trudno! Mogę zjeść chleb z szynką. Nie musisz odcinać skórek, zostaw też te żyłki w szynce. A wiesz co? Zrób mi, proszę, dwie takie kanapki! Na pewno zjem je ze smakiem do ostatniego okruszka!

Wcale nie muszę powtarzać w sklepie: “gówno, gówno, gówno!”

Zbyt piękne, by mogło być prawdziwe, czyż nie? Może moja trzylatka jeszcze tak nie myśli, ale kiedyś nadejdzie ten wyczekiwany dzień, kiedy wyrośnie z tego “fantastycznego” wieku i zapyta mnie: “Mamo, czy mogę ci jakoś pomóc?” Mam już kilka gotowych odpowiedzi 😉 A teraz przepraszam, muszę ją złapać i zaciągnąć siłą do wanny…

Czytaj: 30 pytań moich rannych ptaszków podczas śniadania
Czytaj: 10 Mamuśkowych zachcianek (złota rybka wymięka)
Polub fanpage: https://www.facebook.com/wspomnieniajakzbajki/

PODZIEL SIĘ tym wpisem!

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.